Programista uruchomił DOOM-a na Commodore 64. Wydawało się to niemożliwe
DOOM po raz kolejny udowadnia, że niemal nie istnieje sprzęt, na którym nie da się go uruchomić. Programista Steve McCrea przygotował działającą wersję kultowego FPS-a dla Commodore 64, choć komputer trafił na rynek ponad dekadę przed premierą gry id Software.
Opublikowano: 30.07.2026
Autor: Jakub Bugielski

Zdjęcie: https://x.com/Kweepa
DOOM działa na Commodore 64
Steve McCrea zaprezentował działającą wersję DOOM-a przeznaczoną dla Commodore 64. Projekt znajduje się jeszcze na etapie prac, ale udostępnione nagranie pokazuje grywalny fragment pierwszego epizodu, strzelbę, przeciwników, otwierane drzwi, windy oraz charakterystyczne lokacje znane z oryginału. Film z rozgrywki obejrzeć możecie w serwisie X.
Programista zbudował już poziomy od E1M1 do E1M8. Nadal pracuje nad oprawą dźwiękową i poszukuje muzyka, który pomógłby przygotować ścieżkę odpowiednią dla układu dźwiękowego komputera. Najnowsza wersja otrzymała również niebo, poprawione oświetlenie oraz dopracowaną animację broni.
Projekt nie stanowi bezpośredniego portu oryginalnego silnika DOOM-a. Jak wspomina w poście na X, McCrea wykorzystał kod ze swojej wcześniejszej gry The Keep, stworzonej dla jeszcze słabszego Commodore VIC-20, a następnie rozbudował go o ray casting działający na siatce pól.
To nie jest zwykły korytarzowy FPS
The Keep przypominało pod względem technicznym Wolfensteina 3D. Świat składał się z płaskich, połączonych korytarzy, a gracz poruszał się po regularnej siatce. W wersji DOOM-a na C64 autor wprowadził jednak zmienną wysokość podłóg i sufitów, windy, otwierane drzwi oraz broń widoczną na ekranie.
Gra nie wykorzystuje pełnego trójwymiarowego środowiska, ale zastosowane rozwiązania pozwalają przekonująco odtworzyć charakter oryginalnego DOOM-a. Najnowsze nagranie pokazuje także zmienne oświetlenie, które stanowi szczególnie imponujący element jak na możliwości sprzętu z początku lat 80.
Commodore 64 zadebiutował w 1982 roku i standardowo oferował procesor pracujący z częstotliwością około 1 MHz oraz 64 KB pamięci RAM. Oryginalny DOOM ukazał się natomiast w 1993 roku na komputerach wielokrotnie wydajniejszych od popularnego C64.
DOOM znów trafia na nietypowy sprzęt
DOOM na Commodore 64 to może nie poziom DOOM-a odpalonego na bakteriach, ale w dalszym ciągu stanowi duże osiągnięcie techniczne. Programista musiał odtworzyć najważniejsze elementy gry na komputerze, który powstał jedenaście lat przed premierą strzelanki id Software.
Nie jest to również pierwszy nietypowy sprzęt, na którym w ostatnim czasie uruchomiono kultowego FPS-a. Wcześniej opisywaliśmy projekt, dzięki któremu DOOM trafił na słuchawki, po raz kolejny potwierdzając słynny internetowy żart, że gra potrafi działać niemal na wszystkim.
Lista urządzeń obsługujących DOOM-a obejmuje między innymi drukarki, bankomaty, kalkulatory, testy ciążowe i elektroniczne papierosy. Wersja dla Commodore 64 wyróżnia się jednak tym, że nie jest jedynie krótkim eksperymentem wyświetlającym pojedynczą scenę. McCrea tworzy grywalny projekt zawierający większość pierwszego epizodu.
Czym jest DOOM?
DOOM to strzelanka pierwszoosobowa stworzona przez id Software i wydana w grudniu 1993 roku. Gracz wciela się w kosmicznego marine walczącego z demonami, które przedostały się przez portal otwarty podczas eksperymentów na Marsie i jego księżycach.
Produkcja spopularyzowała gatunek FPS i wpłynęła na rozwój całej branży. Otwarty kod źródłowy silnika, ogromna społeczność modderów oraz stosunkowo prosta struktura gry sprawiły, że przez kolejne dekady DOOM trafiał na coraz bardziej nietypowe urządzenia.
Projekt Steve’a McCrea pokazuje jednak, że nawet po ponad 30 latach programiści nadal potrafią przesuwać granice tego, co da się osiągnąć na starym sprzęcie.

