Nintendo nie zrobiło Zelda Makera, więc zrobił go jeden gracz. Temple Maker 64 trafi na Steam
Temple Maker 64 może spełnić jedno z wieloletnich marzeń fanów The Legend of Zelda. Niezależny deweloper tworzy grę pozwalającą projektować własne trójwymiarowe świątynie, wypełniać je zagadkami i przeciwnikami, a następnie udostępniać innym. Inspiracji klasykami z Nintendo 64 trudno nie zauważyć, a co najlepsze – wersję demonstracyjną można już sprawdzić na Steamie.
Opublikowano: 31.08.2026
Autor: Jakub Bugielski

Temple Maker 64 to „Zelda Maker”, którego Nintendo nie zrobiło
Za Temple Maker 64 odpowiada niezależny deweloper działający jako Ki3 Games. Sam twórca nie ukrywa źródła inspiracji. W opublikowanym na Reddicie wpisie określił swój projekt jako prawnie odrębnego „Zelda Makera”, stworzonego dlatego, że Nintendo samo nie zdecydowało się na podobną grę. Twórca Temple Maker 64 prezentuje swój projekt na Reddicie.
Deweloper pracuje nad Temple Maker 64 samodzielnie od około półtora roku. Pomysł jest stosunkowo prosty: gracze otrzymają edytor pozwalający projektować od podstaw własne trójwymiarowe lochy, a następnie publikować je, aby inni mogli spróbować je przejść.
Można więc powiedzieć, że to koncepcja przypominająca Super Mario Maker, ale przeniesiona do świata trójwymiarowych przygodówek inspirowanych erą Nintendo 64.
Zbudujemy wielopiętrowe świątynie pełne zagadek
Edytor Temple Maker 64 pozwala kształtować pomieszczenia, tworzyć kolejne piętra i łączyć je w większe kompleksy. Następnie możemy umieszczać w środku przeciwników, pułapki, bossów oraz elementy potrzebne do konstruowania zagadek.
Do dyspozycji graczy trafią także przedmioty wykorzystywane podczas eksploracji. Oficjalny opis na Steamie wymienia między innymi łuk, bomby oraz linkę z hakiem. Poszczególne mechaniki można wykorzystywać podczas projektowania zagadek i wyzwań dla innych użytkowników.
Nie trzeba przy tym niczego budować, jeśli interesuje nas wyłącznie eksploracja. Temple Maker 64 pozwoli wyszukiwać świątynie opublikowane przez społeczność, pobierać je i próbować pokonać przygotowane przez innych graczy wyzwania.
Co ciekawe, społeczność już zaczęła korzystać z tych możliwości. W czerwcu twórca informował, że użytkownicy wersji demonstracyjnej przygotowali ponad 400 własnych lochów. Później liczba ta przekroczyła 500.
Inspiracja Ocarina of Time jest bardzo wyraźna
Temple Maker 64 nie wykorzystuje marki The Legend of Zelda i nie jest projektem związanym z Nintendo. Trudno jednak przeoczyć podobieństwa do klasycznych odsłon serii, szczególnie The Legend of Zelda: Ocarina of Time.
Twórca sam przyznał, że próbował możliwie wiernie odtworzyć charakter rozgrywki znany z Ocarina of Time, aby fani klasycznych Zeld mogli szybko odnaleźć się w jego produkcji. Jednocześnie zaznacza, że projekt pozostaje odrębną grą.
Również oficjalna karta Steam opisuje Temple Maker 64 jako „list miłosny” do ery Nintendo 64. Grafika, kamera zza pleców bohatera i ogólna konstrukcja eksploracji świadomie nawiązują do trójwymiarowych przygodówek z tamtego okresu.
Pod znakiem zapytania pozostaje ewentualna reakcja ze strony Nintendo. Część użytkowników Reddita zwróciła uwagę na duże podobieństwo projektu do Zeldy, ale nie ma obecnie informacji o jakichkolwiek działaniach Nintendo przeciwko Temple Maker 64.
Temple Maker 64 można już wypróbować
Pełna wersja Temple Maker 64 nie ma jeszcze daty premiery. Gra otrzymała jednak oficjalną kartę na Steamie, gdzie można dodać ją do listy życzeń. Ki3 Games udostępniło również bezpłatne demo, więc podstawowy edytor i mechaniki można sprawdzić już teraz.
Temple Maker 64 będzie jednoosobową grą akcji, przygodówką i edytorem lochów w jednym. Twórca chce połączyć nostalgię za trójwymiarowymi przygodami z czasów Nintendo 64 z praktycznie nieograniczoną liczbą poziomów przygotowywanych przez społeczność.
Jeżeli pomysł się sprawdzi, gracze mogą otrzymać coś, na co część fanów Zeldy czekała od czasu pojawienia się Super Mario Maker – narzędzie pozwalające samodzielnie projektować świątynie i rzucać wyzwanie innym graczom.
