Komisja Europejska odrzuca petycję Stop Killing Games w sprawie serwerów

Inicjatywa Stop Killing Games napotkała na opór w strukturach Unii Europejskiej. Komisja Europejska oficjalnie odrzuciła propozycję zmian w przepisach. Te miały zobligować wydawców do pozostawiania gier wideo w stanie grywalnym po zakończeniu oficjalnego wsparcia. Decyzja ta dotyka kluczowych zagadnień, jakimi są prawo konsumenckie oraz cyfrowa własność w dobie dominacji gier jako usług.

Opublikowano: 23.06.2026

Autor: Jakub Bugielski

KE odrzuca petycję Stop Killing Games w sprawie utrzymania serwerów

Zdjęcie: Stop Killing Games

Stanowisko Komisji Europejskiej wobec petycji

Komisja Europejska poinformowała w oficjalnym komunikacie, że aktualnie obowiązujące ramy prawne w krajach członkowskich są wystarczające do ochrony interesów graczy. Unijni urzędnicy wskazali, że Dyrektywa o prawach konsumenta oraz przepisy dotyczące treści cyfrowych nakładają na dostawców oprogramowania obowiązek jasnego informowania o czasie trwania wsparcia technicznego i dostępności usług sieciowych już w momencie zakupu. Organ wykonawczy UE uznał, że wprowadzenie specyficznych regulacji zakazujących wyłączania infrastruktury sieciowej byłoby zbyt daleko idącą ingerencją w swobodę gospodarczą przedsiębiorstw.

Jeśli nie chcecie przebijać się przez 14-stronnicowy dokument, skrócona wersja dostępna jest tu.

Ross Scott, inicjator akcji i autor kanału Accursed Farms, ocenił decyzję jako przewidywalną, ale niekończącą sporu. Organizatorzy ruchu Stop Killing Games argumentują, że obecne przepisy są regularnie ignorowane przez korporacje. Skutkuje to sytuacjami, w których produkty stają się całkowicie bezużyteczne po zamknięciu serwerów. Mimo odmowy ze strony Komisji Europejskiej, inicjatywa zapowiada kontynuowanie działań. Scott poinformował, że petycja stanowiła tylko jeden z elementów szerokiej strategii. Ta obejmuje również kroki prawne na poziomach krajowych w poszczególnych państwach członkowskich.


Czym jest inicjatywa Stop Killing Games?

Stop Killing Games to globalna kampania społeczna. Skupia się ochronie gier wideo przed zjawiskiem ich trwałego wycofywania z rynku poprzez wyłączanie niezbędnej infrastruktury. Ruch zyskał duży rozgłos po decyzji firmy Ubisoft o zamknięciu serwerów gry wyścigowej The Crew. Działanie to uniemożliwiło uruchomienie tytułu nawet w trybach przeznaczonych dla pojedynczego gracza, co wywołało falę krytyki dotyczącą definicji zakupu treści cyfrowych.

Celem kampanii jest doprowadzenie do sytuacji, w której wydawcy kończący wsparcie dla danego tytułu będą zobligowani do udostępnienia narzędzi pozwalających społeczności na tworzenie własnych serwerów lub wprowadzenia aktualizacji odblokowującej tryb offline. Spór ten dotyczy fundamentów nowoczesnego handlu elektronicznego. Konsumenci domagają się bezterminowego dostępu do produktów, za które zapłacili pełną cenę. Wydawcy argumentują, że gracze nabywają jedynie czasową licencję na użytkowanie oprogramowania.

Jakub Bugielski

Autor:
Jakub Bugielski
Gracz z niemal trzema dekadami doświadczenia na karku, który swoją przygodę z graniem rozpoczął od Commodore 64 i Atari 2600, by potem, jak każdy Polak, tłuc bez opamiętania na Pegasusie. Dziś gracz głównie PC, wiecznie zakochany w strategiach wszelakich (z naciskiem na RTS), RPG i indykach.

Poprzedni newsOutbound rozwija system...
Kolejny newsThe Last of Us Part 2...