100 graczy, trzy drużyny i jedna strefa. WARDOGS z nowymi informacjami

Na profilu X wydawcy Team17 pojawił się nowy wpis poświęcony WARDOGS, nadchodzącemu taktycznemu FPS-owi od BULKHEAD. Twórcy podzielili się szczegółami dotyczącymi zasad rozgrywki, systemu progresji oraz unikalnych mechanik, które mają wyróżnić produkcję na tle innych sieciowych strzelanek wojennych.

Opublikowano: 17.02.2026

Autor: Jakub Bugielski

100 graczy, trzy drużyny i jedna strefa. WARDOGS z nowymi informacjami

Zdjęcie: Wardogs / BULKHEAD / Team17

Trzy drużyny, jedna strefa i walka o 100 punktów

Team17 na swoim profilu na X udostępnił krótki materiał wideo o WARDOGS. To taktyczny, wojenny FPS nastawiony na rywalizację aż 100 graczy jednocześnie. Zostaną oni podzieleni na trzy drużyny, które zmierzą się o kontrolę nad jedną strefą na mapie. Co 30 sekund zespół posiadający w niej największą liczbę żołnierzy otrzyma jeden punkt. Zwycięży ta frakcja, która jako pierwsza zdobędzie 100 punktów.

System ten premiuje nie tylko skuteczność w eliminowaniu przeciwników, ale przede wszystkim koordynację i kontrolę przestrzeni. Według wewnętrznych testów deweloperów z BULKHEAD pojedyncze mecze mogą trwać około 30 minut, jeśli jedna drużyna wyraźnie dominuje, lub nawet do dwóch godzin w przypadku wyrównanej i taktycznej rywalizacji.

WARDOGS wprowadzi także tzw. „hot zone” – ruchome, gorące strefy pojawiające się na mapie. Akcje wykonywane w ich obrębie zapewnią podwójną ilość gotówki oraz podwójną liczbę punktów potrzebnych do zwycięstwa. To mechanika, która może całkowicie odmienić losy starcia i pozwolić odrobić nawet znaczną stratę.


Ekonomia, brak klas i rozbudowana progresja

Przed każdą rozgrywką gracze będą mogli kupić wyposażenie jeszcze przed wyruszeniem na pole walki. W trakcie meczu zdobędą pieniądze za działania drużynowe. Eliminowanie wrogów, ożywianie sojuszników czy skuteczne transportowanie zespołu do strefy kontroli. Wszystko to, co przysłuży się drużynie. Twórcy chcą w ten sposób zachęcić graczy do współpracy z innymi. Co istotne, zarobione środki i postępy przenoszą się do kolejnych meczów, co nadaje rozgrywce element długofalowej strategii.

WARDOGS nie zaoferuje tradycyjnego podziału na klasy. Role na polu bitwy mają wynikać z wybranego wyposażenia i stylu gry. Postać będzie jednak rozwijać się w ramach sześciu ścieżek progresji. To assault, medic, recon, support, pilot. Ścieżki rozwoju odblokowują kolejne elementy ekwipunku wraz z poziomami doświadczenia.

Deweloperzy zapowiadają również brak limitów wielkości drużyn. Pozwoli to większym grupom graczy łączyć się w rozbudowane oddziały. Komunikację ułatwią czat drużynowy oraz czat zbliżeniowy (proximity chat), który może dodać rozgrywce realizmu i nieprzewidywalności. Osobom, które grały bądź grają w ARC Raiders, nie trzeba tłumaczyć, jak wprawny gracz może wykorzystać ten typ komunikacji do siania zamieszania na polu walki… Twórcy zaimplementowali do gry również system zniszczeń budynków. Pozwoli to, między innymi, rozwalać ściany czy przebijać się pojazdami do wnętrz niektórych budowli. Ich wewnętrzne testy pokazały jednak, że pełne zniszczenie wpływa negatywnie na taktyczny aspekt rozgrywki i nie mamy tutaj co liczyć na zawalające się wieżowce.

WARDOGS zapowiada się na produkcję stawiającą na taktykę, dynamiczne zmiany sytuacji na mapie oraz długie, intensywne starcia. Jeśli zapowiadane systemy ekonomii i nastawienie na rozgrywkę drużynową sprawdzą się w praktyce, gra może wyróżnić się na tle konkurencji w segmencie sieciowych shooterów.

Jakub Bugielski

Autor:
Jakub Bugielski
Gracz z niemal trzema dekadami doświadczenia na karku, który swoją przygodę z graniem rozpoczął od Commodore 64 i Atari 2600, by potem, jak każdy Polak, tłuc bez opamiętania na Pegasusie. Dziś gracz głównie PC, wiecznie zakochany w strategiach wszelakich (z naciskiem na RTS), RPG i indykach.

Kolejny newsWeed Supermarket Simulator...