Doom trafia na słuchawki. Kultowy FPS znów łamie granice sprzętu

Opublikowano: 26.01.2026

Autor: Jakub Bugielski

Doom trafia na słuchawki. Kultowy FPS znów łamie granice sprzętu

Zdjęcie: Doom / id Software (wyd. 1993) / Doombuds

Legendarny Doom po raz kolejny udowadnia, że granice sprzętowe praktycznie dla niego nie istnieją. Tym razem kultowy FPS trafił na… bezprzewodowe słuchawki z otwartym oprogramowaniem. Co więcej – każdy może zagrać w tę wersję bezpośrednio z poziomu przeglądarki internetowej. Projekt został zaprezentowany w ostatnich dniach i szybko przyciągnął uwagę graczy oraz programistów na całym świecie.

Doom na słuchawkach? To naprawdę działa!

Za nietypowy port odpowiada australijski web developer Arin Sarkisian, który uruchomił Dooma na słuchawkach PineBuds Pro. To jedne z nielicznych słuchawek z otwartym firmware, co pozwoliło na głęboką ingerencję w ich oprogramowanie. Sarkisian podkręcił procesor do 300 MHz i wyłączył tryb oszczędzania energii, uzyskując wystarczającą moc obliczeniową, by Doom działał w około 18 klatkach na sekundę.

Sama gra również wymagała optymalizacji – standardowy Doom potrzebuje około 4 MB pamięci RAM, czyli dokładnie tyle, ile oferują słuchawki. Z pomocą przyszła jednak specjalnie odchudzona wersja danych gry (Squashware WAD o wadze 1,7 MB), dzięki której uruchomienie stało się możliwe. Co ciekawe, ponieważ słuchawki nie posiadają ekranu, obraz z gry transmitowany jest na żywo. Gracze sterują rozgrywką zdalnie przez przeglądarkę, łącząc się bezpośrednio z fizycznym egzemplarzem słuchawek autora projektu.

Więcej na temat projektu Arina Sarkisiana znajdziecie na stronie autora – Doombuds. Z kolei stream, na którym możecie pograć, znajdziecie w sewrwisie Twitch.


Doom tam, gdzie absolutnie nie powinien działać

To oczywiście nie pierwszy raz, gdy Doom trafia na kompletnie absurdalne platformy. W przeszłości gra była uruchamiana m.in. na teście ciążowym, kalkulatorach, drukarkach, inteligentnych lodówkach, a nawet… bakteriach czy stercie ziemniaków ważącej ponad 40 kilogramów. Pojawiały się również porty działające w pliku PDF, na klawiszach pianina czy na satelicie krążącym na orbicie okołoziemskiej. Doom od lat funkcjonuje w branży jako nieoficjalny benchmark kreatywności programistów i jedna z najczęściej portowanych gier w historii gamingu.


Czy ktoś nie kojarzy Dooma?

Doom to kultowa strzelanka pierwszoosobowa wydana w 1993 roku przez studio id Software. Powszechnie uznawana jest za jedną z najważniejszych gier w historii PC gamingu. Produkcja zrewolucjonizowała gatunek FPS, wprowadzając dynamiczną akcję, quasi-trójwymiarowe poziomy, rozgrywkę sieciową oraz otwartość na modyfikacje tworzone przez społeczność. Gracz wciela się w kosmicznego marine’a walczącego z demonami z piekła na marsjańskich bazach.

Tytuł do dziś pozostaje ikoną złotej ery gier komputerowych i jednym z najczęściej portowanych projektów w historii – zarówno oficjalnie, jak i w ramach hobbystycznych oraz eksperymentalnych inicjatyw.

Jakub Bugielski

Autor:
Jakub Bugielski
Gracz z niemal trzema dekadami doświadczenia na karku, który swoją przygodę z graniem rozpoczął od Commodore 64 i Atari 2600, by potem, jak każdy Polak, tłuc bez opamiętania na Pegasusie. Dziś gracz głównie PC, wiecznie zakochany w strategiach wszelakich (z naciskiem na RTS), RPG i indykach.

Poprzedni newsOgromny wyciek danych: 149...
Kolejny newsStop Killing Games zbiera...