Twitch chce wykorzystać streamy do trenowania AI. „Inaczej nikt by się nie zgodził”

Twitch znalazł się pod ostrzałem po uruchomieniu nowego systemu związanego z generatywną sztuczną inteligencją. Platforma pozwala na udostępnianie publicznych treści streamerów Amazonowi w celu trenowania AI, a odpowiednia opcja jest domyślnie włączona. Przedstawiciel serwisu otwarcie przyznał, że gdyby wymagano zgody użytkowników, prawdopodobnie prawie nikt by jej nie udzielił.

Opublikowano: 13.08.2026

Autor: Jakub Bugielski

Twitch chce wykorzystać streamy do trenowania AI. „Inaczej nikt by się nie zgodził”

Zdjęcie: Twitch

Twitch domyślnie włączył udostępnianie danych do AI

Kontrowersje dotyczą nowego ustawienia AI Data Sharing, które pojawiło się na Twitchu. Pozwala ono na udostępnianie publicznych treści twórców Amazonowi w celu trenowania modeli generatywnej sztucznej inteligencji.

Największe emocje wzbudził sposób wdrożenia rozwiązania. Twitch zdecydował się na model opt-out, co oznacza, że ustawienie jest domyślnie aktywne, a streamer musi samodzielnie je wyłączyć, jeśli nie chce udostępniać swoich treści.

Podczas rozmowy ze streamerką Lowco przedstawiciel Twitcha Mike Minton został zapytany, dlaczego firma nie zastosowała odwrotnego rozwiązania. W modelu opt-in każdy twórca musiałby samodzielnie wyrazić zgodę na wykorzystanie swoich materiałów.

Odpowiedź Mintona była wyjątkowo bezpośrednia. Przyznał, że gdyby Twitch zastosował model opt-in, praktycznie nikt nie zdecydowałby się na włączenie funkcji.


Streamerzy mogą powiedzieć „nie”

Wprowadzenie AI Data Sharing nie oznacza, że streamerzy zostali całkowicie pozbawieni wyboru. Twórcy mogą wejść do ustawień swojego konta i wyłączyć udostępnianie danych.

Kontrowersje dotyczą przede wszystkim faktu, że Twitch przyjął zgodę jako ustawienie domyślne. W praktyce osoby, które nie wiedzą o pojawieniu się nowej funkcji lub nie zaglądają regularnie do ustawień, mogą pozostawić ją aktywną.

Twitch przekonuje jednocześnie, że sam nie wykorzystuje treści streamerów do trenowania własnych modeli generatywnej AI. Nowy system dotyczy możliwości udostępniania publicznych materiałów Amazonowi na potrzeby rozwijania jego technologii.

Firma podkreśla również, że twórcy zachowują kontrolę nad ustawieniem i w każdej chwili mogą zrezygnować z udziału w programie. Nie zmieniło to jednak krytycznych reakcji na decyzję o zastosowaniu modelu opt-out.


Amazon rozwija generatywną sztuczną inteligencję

Amazon, do którego należy Twitch, od kilku lat intensywnie inwestuje w generatywną sztuczną inteligencję. Firma rozwija własne modele oraz usługi AI przeznaczone zarówno dla klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorstw.

Publiczne transmisje z Twitcha mogą być pod tym względem atrakcyjnym źródłem danych. Platforma gromadzi ogromne ilości materiałów wideo, dźwięku oraz rozmów prowadzonych podczas transmisji na żywo.

Właśnie dlatego sposób uzyskiwania zgody twórców stał się najważniejszym elementem całej dyskusji. Wypowiedź przedstawiciela Twitcha sugeruje bowiem, że firma zdawała sobie sprawę z tego, jak niewielu streamerów mogłoby aktywnie zdecydować się na udostępnianie swoich treści do trenowania generatywnej AI.

Dla twórców najważniejsza informacja jest więc prosta – osoby, które nie chcą uczestniczyć w AI Data Sharing, powinny sprawdzić ustawienia swojego konta na Twitchu i upewnić się, czy odpowiednia opcja pozostaje wyłączona.

Jakub Bugielski

Autor:
Jakub Bugielski
Gracz z niemal trzema dekadami doświadczenia na karku, który swoją przygodę z graniem rozpoczął od Commodore 64 i Atari 2600, by potem, jak każdy Polak, tłuc bez opamiętania na Pegasusie. Dziś gracz głównie PC, wiecznie zakochany w strategiach wszelakich (z naciskiem na RTS), RPG i indykach.

Poprzedni newsAmazon żegna się z grami...
Kolejny newsCrimson Desert zmierza na...